Premier Mateusz Morawicki  ogłosił poluzowanie obostrzeń, ale zapomniał o gastronomii, klubach fitness i stadionach – stwierdzili na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie politycy PSL. Odnieśli się w ten sposób do poluzowania przez premiera obostrzeń w kilku sektorach gospodarki.

Od piątku 12 lutego będą mogły otworzyć się hotele, kina, teatry, boiska zewnętrzne, baseny i stoki narciarskie. Zdaniem ludowców zapowiedziane otwarcie gospodarki jest niewystarczające. Premier Mateusz Morawiecki zapomniał o restauracjach, klubach fitness i stadionach.

– Przedstawiciele branży restauracyjnej zwracają uwagę, że skoro otwieramy stoki narciarskie, to narciarze muszą się gdzieś posilać. Premier Mateusz Morawicki  zapomniał o gastronomii – powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Jarosław Rzepa. – Co z uzdrowiskami? Co z branżą fitness? Apelujemy o większą roztropność w otwieraniu gospodarki – dodał poseł PSL.

– Z czego mają żyć przedstawiciele branży gastronomicznej? W czerwonych strefach, które w niektórych miejscach w kraju ogłoszone zostały już w sierpniu i we wrześniu ubiegłego roku, restauracje nie funkcjonują już pół roku – wskazał obecny na konferencji poseł Krzysztof Paszyk.

Wielu przedsiębiorców w tej branży nie wytrzymało już przeciągającego się lockdownu i wystawiło na sprzedaż swoją restaurację. Wielu restauratorów w akcie desperacji postanowiło otworzyć swoją działalność, pomimo obowiązujących obostrzeń. Przygotowywany jest również zbiorowy pozew przeciwko Skarbowi Państwa – przedsiębiorcy upominają się o odszkodowania. Sytuacja w branży jest naprawdę dramatyczna.

– Jeszcze do niedawna polskie restauracje były wzorem dobrego smaku i gustu dziś „zdobią” je szyldy typu „na sprzedaż”. Lepiej żeby te punkty były otwarte w reżimie sanitarnym niż otwierane wbrew postanowieniom rządu – stwierdził poseł Paszyk.

Rządzący zapomnieli nie tylko o restauracjach, ale też o branży fitness, stadionach i uzdrowiskach.

– Otwarta powinna zostać także fitness, skoro otwarte mają być baseny. Nie ma chyba wielkiej różnicy między basenem, a klubem fitness ? – stwierdził ze zdziwieniem Krzysztof Paszyk.

Zdaniem polityków Koalicji Polskiej wszystkie te instytucje mogłyby być otwarte w reżimie sanitarnym.

– Rząd dalej nie ma strategii. Opiera się na zasadzie „na kogo wypadnie na tego bęc!”. To nie są liczby i statystyki, ale ludzkie dramaty. Wydawałoby się, że partia, która ma ministra rozwoju będzie myślała podobnie, ale dziś zajęta jest bardziej sobą – podsumował rzecznik prasowy PSL Miłosz Motyka

.

Przewiń do góry